Jednodniowy spacer po Gliczarowie Górnym może być spokojną wędrówką z panoramą Tatr albo początkiem dłuższej wyprawy w stronę Poronina, Bukowiny Tatrzańskiej i podtatrzańskich wierchów. Poniżej opisuję konkretne trasy, ich długość, poziom trudności, najlepsze punkty widokowe oraz sposób przygotowania wyjścia z kempingu.
Najważniejsze informacje o trasach w Gliczarowie Górnym
- Najłatwiejszy wariant prowadzi czerwonym szlakiem do Bukowiny Tatrzańskiej, na Wierch Olczański.
- Najbardziej praktyczna trasa liniowa do Poronina ma około 4,5 km i zajmuje około 1 godz. 30 min.
- Najlepsze panoramy czekają na otwartych grzbietach, przy Krzyżu na Stefanach i w rejonie Wierchu Olczańskiego.
- Na wysokogórskie szlaki Tatr trzeba podjechać samochodem lub transportem lokalnym.
- Zimą i po deszczu asfaltowe drogi mogą być oblodzone, a polne odcinki błotniste.
Gliczarów Górny daje dwa różne rodzaje górskich wycieczek
Gliczarów Górny leży wysoko, na grzbiecie Pogórza Spisko-Gubałowskiego, mniej więcej na wysokości 900-1000 m n.p.m. To ważne, bo okolica wygląda jak góry, ale nie oferuje typowych tatrzańskich podejść ze skalnymi żlebami i dużą ekspozycją.
Na miejscu dominują spokojne drogi lokalne, szutry, polne ścieżki i krótkie odcinki znakowanych szlaków. Wędruje się wśród rozproszonej zabudowy, łąk i podhalańskich przysiółków, a Tatry często pozostają widoczne przez większą część trasy.
Ja dzielę tutejsze propozycje na dwie grupy. Pierwsza służy na rodzinny spacer, zachód słońca albo luźniejszy dzień po przyjeździe na kemping. Druga pozwala potraktować Gliczarów jako bazę wypadową do Tatr, ale wymaga już dojazdu do właściwego początku szlaku.

Najlepsze trasy startujące w Gliczarowie Górnym
Najbardziej konkretne znakowane odcinki prowadzą czerwonym szlakiem w stronę Poronina oraz Bukowiny Tatrzańskiej. Nie są to trasy wysokogórskie, ale mają dużą wartość widokową i dobrze sprawdzają się wtedy, gdy nie chcemy organizować całodziennej wyprawy.
| Trasa | Długość | Czas | Charakter |
|---|---|---|---|
| Gliczarów Górny - Poronin | 4,5 km w jedną stronę | około 1 godz. 30 min | spacer liniowy, zejście do Poronina |
| Gliczarów Górny - Wierch Olczański | około 2,2 km | 35-40 min | krótki, łatwy odcinek widokowy |
| Gliczarów Górny - Iwański Wierch | około 6,3 km | około 2 godz. 5 min | dłuższy wariant z wyraźniejszym podejściem |
Gliczarów Górny do Poronina
To najczytelniejsza propozycja dla osób, które chcą przejść konkretny odcinek, a nie krążyć po lokalnych drogach. Według danych serwisu Szlaki turystyczne Małopolski trasa ma 4,5 km, a przejście w kierunku Poronina zajmuje około 1 godz. 30 min. Powrót wymaga więcej czasu, ponieważ prowadzi pod górę i może zająć około 1 godz. 45 min.
Szlak w stronę Poronina ma około 303 m zejścia, dlatego nie polecałbym traktować go jako krótkiej pętli bez sprawdzenia transportu powrotnego. Dobrym rozwiązaniem jest zejście do Poronina i powrót busem, taksówką albo ustalonym wcześniej transportem.
Krótki odcinek do Bukowiny Tatrzańskiej
Odcinek do Wierchu Olczańskiego jest znacznie łatwiejszy organizacyjnie. To około 2,2 km i 35-40 minut marszu, więc można go połączyć z kawą, obiadem lub dalszym spacerem po Bukowinie.
Ta trasa najlepiej pasuje do rodzinnego planu i dnia, w którym chcemy przede wszystkim nacieszyć się widokami. Nie wymaga dużej kondycji, ale nadal warto założyć pełne obuwie, bo po opadach pobocza i krótkie odcinki poza asfaltem szybko robią się śliskie.
Wariant na Iwański Wierch
Wariant opisywany w aplikacji Szlaki ma około 6,3 km, 268 m przewyższenia i ponad 2 godziny marszu. To propozycja dla osób, które chcą poczuć trochę więcej wysiłku, ale nie planują jeszcze wyjścia w Tatry.
Przed ruszeniem sprawdziłbym aktualny przebieg na mapie turystycznej i pobrał ślad GPX. Nie traktuję tego wariantu jako tak jednoznacznie oznakowanego jak czerwony szlak do Poronina, dlatego dobra nawigacja ma tu większe znaczenie.
Widokowe pętle przez Bukowinę, Groń i okoliczne wierchy
Największym atutem okolicy nie jest liczba stromych szlaków, tylko otwarta przestrzeń i szeroka panorama Tatr. Zamiast zdobywać jeden wybitny szczyt, można przejść kilka podhalańskich grzbietów i przysiółków, zatrzymując się przy kapliczkach, krzyżach oraz punktach widokowych.
Dobrym przykładem jest widokowa pętla przez Groń, Bukowinę Tatrzańską i Gliczarów Górny. Ma około 18,5 km i prowadzi głównie asfaltami lokalnymi, drogami szutrowymi oraz polnymi. Technicznie jest łatwa, ale długość sprawia, że z postojami zaplanowałbym na nią co najmniej pół dnia.
- Kotelnica oferuje szeroki widok na Tatry i okoliczne wzgórza.
- Szewczaków Wierch jest dobrym miejscem na zdjęcia, szczególnie przy przejrzystym powietrzu.
- Krzyż na Stefanach to jeden z najbardziej charakterystycznych punktów w pobliżu Gliczarowa.
- Podhalańskie przysiółki pokazują spokojniejszą, wiejską stronę regionu.
Ta pętla jest ciekawa również dla rowerzystów, zwłaszcza na rowerach MTB i e-MTB. Ja nie wybierałbym jej jednak po intensywnych opadach, jeśli zależy mi na wygodnym spacerze. Otwarty teren oznacza też dużą ekspozycję na słońce i wiatr, więc nakrycie głowy, woda oraz krem z filtrem naprawdę robią różnicę.
Na prawdziwe tatrzańskie szlaki trzeba podjechać
Gliczarów Górny jest świetną bazą wypadową, ale nie należy mylić go z miejscowością położoną bezpośrednio przy wejściu do Tatrzańskiego Parku Narodowego. Jeżeli celem jest skalisty szlak, schronisko albo tatrzański szczyt, trzeba doliczyć dojazd do punktu startowego.
Rusinowa Polana i Gęsia Szyja
To jeden z najlepszych wyborów na pierwszy dzień w Tatrach. Rusinowa Polana daje dużą panoramę przy stosunkowo niewielkim wysiłku, a wejście na Gęsią Szyję pozwala wydłużyć wycieczkę o bardziej górski fragment.
W sezonie należy przygotować się na tłok przy popularnych parkingach i na drogach dojazdowych. Z dziećmi wybrałbym samą Rusinową Polanę albo trasę z krótszym wariantem powrotnym, ponieważ kamieniste podejście na Gęsią Szyję może być dla najmłodszych męczące.
Morskie Oko
Wycieczka do Morskiego Oka jest możliwa podczas pobytu w Gliczarowie, ale to już plan na cały dzień. Do czasu przejścia trzeba doliczyć dojazd, znalezienie miejsca postojowego oraz powrót, a sama trasa bywa bardzo zatłoczona.
Jeśli zależy mi na ciszy i bardziej naturalnym kontakcie z górami, nie wybieram Morskiego Oka jako jedynej aktywności podczas krótkiego pobytu. Gliczarowskie grzbiety są mniej spektakularne wysokością, ale często wynagradzają to spokojem i przestrzenią.
Przeczytaj również: Jeziora Plitwickie - trasy. Którą wybrać na 2, 4 czy 8 godzin?
Dolina Kościeliska i inne dalsze kierunki
Dolina Kościeliska, Dolina Chochołowska czy okolice Kuźnic wymagają jeszcze lepszego planowania transportu. Warto je zostawić na dzień z pewną prognozą i wyruszyć wcześnie, szczególnie latem oraz w długie weekendy.
Przed wyjściem sprawdzam komunikaty parku, pogodę na wysokości oraz sytuację parkingową. W Tatrach warunki mogą zmienić się szybciej niż na otwartych polach Gliczarowa, a dobra widoczność z porannego nieba nie gwarantuje spokojnego popołudnia.
Jak zaplanować spacer z kempingu
Najwygodniej potraktować Gliczarów Górny jako bazę, z której każdego dnia wybiera się inny poziom trudności. Na krótki spacer wystarczy trasa do Wierchu Olczańskiego, na dłuższy dzień można wybrać Poronin lub pętlę przez Groń, a na wyprawę wysokogórską zaplanować dojazd do Tatr.
Przed wyjściem warto przygotować cztery rzeczy:
- Mapę offline albo pobrany ślad trasy, szczególnie przy wariantach prowadzących drogami polnymi.
- Wygodne buty z bieżnikiem, nawet jeśli większość trasy wygląda jak spacerowa.
- Wodę i przekąskę, ponieważ na lokalnych odcinkach nie ma regularnie rozmieszczonych punktów gastronomicznych.
- Plan powrotu, gdy wybieramy trasę liniową do Poronina lub Bukowiny.
W przypadku wyjazdu z psem sprawdziłbym zasady na każdym odcinku osobno. Poza parkiem problemem nie są zwykle przepisy tatrzańskie, lecz ruch samochodowy, gospodarstwa i prywatne drogi. Pies powinien być pod kontrolą, a przejście przez wieś wymaga większej uwagi niż spacer leśnym szlakiem.
Zimą nie sugerowałbym się letnim czasem przejścia. Krótki odcinek do Bukowiny może wymagać raczków, a otwarte grzbiety są narażone na silny wiatr i oblodzenie. Czołówka przyda się także latem, bo część lokalnych dróg nie ma oświetlenia.
Gliczarów Górny najlepiej poznaje się bez pośpiechu
Na pierwszy spacer wybrałbym odcinek do Wierchu Olczańskiego albo krótki fragment czerwonego szlaku, a dopiero później dłuższą trasę do Poronina. Jeśli najważniejsze są dla mnie zdjęcia i panorama, zaplanowałbym wyjście rano lub przed zachodem słońca, kiedy światło najlepiej podkreśla grzbiety Tatr.
Największy błąd to oczekiwanie, że każda trasa w tej okolicy będzie typowym tatrzańskim szlakiem. Gliczarów oferuje coś innego: łatwiejsze wędrówki, podhalański krajobraz i bardzo dobrą bazę do dalszych wyjazdów. Właśnie dlatego dobrze pasuje do wypoczynku na kempingu, gdzie jeden dzień można przeznaczyć na góry, a kolejny na spokojny spacer bez forsowania organizmu.